Menu
+ - W Boga - wierze. Natomiast nie bardzo wierzę w to, co ludzie mówią o Bogu.+ Józef Maria Bocheński - Podręcznik mądrości, 3-Filozofia, religia, FILOZOFIA, LOGIKA FILOZOFICZNA, Józef Maria Bocheński+ Jacek Szlachta polityka regionalna wykłady, Gospodarka Regionalna Szlachta+ Jakubowski Daniel - Policja a dostęp do bilingów, 001-06-2 JEDNOSTKI ORGANIZACYJNE POLICJI OD 01.08.1990, WSPol SZCZYTNO, 2008.12.02 WSPol Szczytno Reakcja Policji na wykroczenia 2008r+ Jacek Malczewski i symboliści. Obrazy Kultury Polskiej Krzysztof Stępnik red., !!! ART (Sztuka) Newest, Kultura i sztuka+ Jacek Filek - Etyka jako wiara w dobro, Etyka i Filozofia, Etyka+ Jacek Bolewski ks. - Prosta praktyka medytacji, AFIRMACJE,WIZUALIZACJE, MEDYTACJE, Sen, Aura, Medytacja, Hipnoza+ Jacek Kurczewski - Socjologia pojednania, Socjologia+ Jacek DoboszUklady automatycznej regulac, MiBM, semestr VI, Automatyka+ Jacek Bartyzel - Oskarżam!, Nauki społeczne, Politologia, Politologia(1)+ Jacek Soplica – patriota, Wypracowania, Romantyzm, Rozprawki romantyzm
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plmadzialenaa.keep.pl
w3c
|
|
- W Boga - wierze. Natomiast nie bardzo wierzę w to, co ludzie mówią o Bogu.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]Jacek Kaczmarski - BajkaBy� Kraj, co wieki cierpie� zna� aPie�� pismem blizn pisan� �piewa�A ziemia �yzna mierzw� cia� dRodzi�a my�li jako drzewaA� powia� nad ni� twardy wiatr E FI posia� w gleb� plon zatruty CWymar�ym wielkim drzewom w �lad GSkarla�e rodz� si� kikuty B aKto chce - niech zowie borem - sadPrzyci�tych drzewek na rozstajuNie zmieni tym najprostszej z prawdNie ma ju� - drodzy - tego krajuJest tylko wiatr, bezwzgl�dny wiatrCo nagle w �rodku nocy budziI, jak spod ziemi - puszcza w �wiatZupe�nie odmienionych ludziBy� sobie kraj, by� sobie kraj! C G B aJeden - do g�ry wzni�s�szy d�o��lepymi strzela NorwidamiLecz tak, by czasem Bo�e bro�!Nie trafi� kogo� i nie zrani�Wedetta robotniczych sagWk�ada sukienk� w czarny dese�Cho� przecie� na rz�dowy rautZaje�d�a bia�ym mercedesem!Inny bohater wielkich chwilKlasyk�w w s�u�b� w�adzy wdra�aI czci wallenrodyczny stylZ dwuznaczn� min� - na dw�ch twarzachPurpurat gnie si� za� co si�To przed mundurem, to przed BogiemCho� ju� w�r�d wiernych zawis� by�Raz biskup, co rozmawia� - z wrogiem!W tle po��dliwie brz�czy r�jKomentator�w i pisarzyCo my�l ostatni� zmieni� w gn�jByle w tysi�cach egzemplarzyBo tak dzi� przecie� musi by�!Bo oni wiedz�, co si� �wi�ci!Bo trzeba chroni� w�t�� ni�!Prawd� przechowa si� - w pami�ci!Ginie niewys�owiona my�lA pami�� ginie razem z cia�emO tym, co� widzia� - m�w i pisz!- Nic nie widzia�em, zapomnia�emWi�c znowu kiedy� t�umy widmMinione nam przypomn� zdradyZnowu rozwa�nym - kurz jak wstydZakryje - puste - dno szufladyByli�my z nimi i w�r�d nichLecz ka�dy si� inaczej budziTo dla nas oprawiony sztych ...Nie ma ju� - drodzy - dawnych ludziA dla nich - drodzy - nie ma nasSiedz�c przy nawarzonym piwieTe� opowiedz� sobie ba���y� b�d� d�ugo i szcz�liwie [ Pobierz całość w formacie PDF ]zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plslaveofficial.keep.pl
|